Pomarańczowo


Ostatnie dni września. Pieniny. Plan na dziś wejść na Wysoką i powędrować granicznym szlakiem w stronę Czerwonego Klasztoru. Bazę miałem u podnóża Tatr, w Zdiar więc trzeba było podjechać. Mgły. Dobrze, może fajne widoki będą ze szczytu. Po przebiciu się przez mgłę, kilka kilometrów przed punktem startu wyłoniło się słońce. Zatrzymałem się by zrobić fotkę. Ładnie to wszystko wyglądało. Pomarańczowy wschód, mgła nad polami. Z daleka może i tak sobie. Lecz od czego jest zoom!